Historia:

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Jestem szczęśliwym posiadaczem Corsy A w wersji sedan wyprodukowanej w końcu 1984r. Autko nabyłem zimą z 2005r na 2006r. Wtedy właśnie zacząłem planować, co tak właściwie z tego zrobię. Szczęśliwym trafem autko znalazło się u znajomego w warsztacie (pana Waldka). Oczywiście założenie było takie, że ma to być zrobiona tanim kosztem zwykła seryjna corsa (bo wymagała małych poprawek w blacharce i pomalowania całości w jakiś ładny kolorek). W rzeczywistości (na szczęście) okazało się inaczej. W Maju 2006r zacząłem pomalutku rozkładać autko i szykować do remontu. Pościągałem tapicerki i wymontowałem silnik 1,0 który był tam zamontowany, a jedyne, na co się nadawał, to RECYKLING . Gdy już miałem przygotowane auto, można było się za nie wziąć. Niestety musiało trochę poczekać- z braku czasu i pieniążków. Gdy już wszystko, co potrzebne znaleźliśmy zaczął się remont blacharki. Tak się złożyło, że w tym czasie mieliśmy dosłownie 100 pomysłów na dzień, niestety trzymała nas ta jedna, wiadoma przyczyna- brak kasy, więc musieliśmy coś zrobić możliwie tanim kosztem. Pan Waldek stwierdził, że coś wymyślimy i tak też się stało. Pierwszym krokiem było lekkie poszerzenie błotników. Zaraz po tym ofiarą naszych planów padła maska, która otrzymała przedłużenie zakończone dziobem (wszyscy robią standardowego BADLOOKa a my chcieliśmy zrobić coś oryginalnego). Po masce przyszedł czas na progi. Po długich przemyśleniach spędzonych przy tarciu i „wycieraniu” (bo ja podobno go wycierałem, zamiast wyprowadzić nim kształt) szpachlu, padł pomysł rur na progach. Oczywiście kolejnym problemem okazało się zdobycie rur, do tego celu zbawienny okazał się sklep żelazny. Gdy już były rurki, trzeba było je jakoś zakończyć- zwykłe wspawywane kolanka okazały się być idealne do tego celu. Mieliśmy już samochód, więc trzeba go teraz pokolorować. Długie godziny przed komputerem w poszukiwaniu idealnego koloru, aż nagle stwierdziłem, że corsa musi być złota, lub zbliżona kolorem do złotego. Sam kolor jednak nie wystarczał- trzeba było pomyśleć o czymś jeszcze by auto miało swój niepowtarzalny urok. Zakupiony został aerograf i wymalowaliśmy na bokach auta wzór z wkomponowaną w niego literą „m”, czyli pierwszą literą mojego imienia. Gdy autko dostało swój niepowtarzalny wzór i otrzymało złoto- żółty kolor, nadszedł czas składania. Zamontowałem w niej silnik 1,2 OHC, gdyż taki miałem możliwość bezproblemowo zdobyć, oczywiście przy montażu, gdy miałem już przykręcać silnik do skrzyni biegów, okazało się, że skrzynie od silników 1,0 i 1,2 różnią się obudową sprzęgła, więc przyszło mi jeszcze zmieniać skrzynie. Gdy już serce zostało zamontowane, zacząłem składać wszystko w całość. Zostały przyciemnione tylne szyby boczne, oraz niektóre elementy wnętrza otrzymały kolor matowego aluminium. Zmieniłem też kierownicę, na ta z wersji po liftingu, która zdobyłem praktycznie nową. Auto zostało całkowicie pozbawione znaczków na zewnątrz, co w przypadku wersji sedan niektórym osobom stwarza duży problem w rozpoznaniu marki i modelu auta. Założyłem na razie koła na stalowych felgach 6 X 14 ET45, z oponami 185/60/14, które w pięknym stylu zbliżyły się do rantów błotników. Załozyłem oplowskie radio Blaupunkt sc 202 i 6 głośników podłączonych według mojego pomysłu, co w sumie nie gra aż tak tragicznie. Dołożyłem również obrotomierz od FIATa 125p do którego zrobiłem biała tarcze. Ogólnie auto sprawuje się bez zarzutów. Jeżdżę nim codziennie i jak na razie nie miałem z nim większych problemów (oczywiście poza paliwem, które wiadomo w niewiadomy sposób paruje ze zbiornika)
Informacje:

MODEL: Corsa A 1,2 OHC w rzadko spotykanej wersji TR (dwudrzwiowy sedan) z pierwszej serii z końca 1984r
SILNIK: 1,2 OHC seryjny- na razie bez jakichkolwiek przeróbek
HAMULCE: seryjne przód tarcze, tył bębny
ZAWIESZENIE: seryjne
NA ZEWNĽTRZ: przedłużona maska, poszerzone błotniki z przodu i z tyłu, wykonany własnoręcznie grill z siatkš, dołożone rury na progach (też wykonane własnoręcznie), przyciemnione tylne szyby, aerograf na bokach zawierajšcy pierwszš literę mojego imienia „M”
CAR AUDIO: Bazuje na seryjnym radyjku opla Blaupunkt sc202, do czego zostało podłšczone 6 głośników w znany tylko mi sposób :P
PRZYSZŁOŚĆ: na pewno zmiana silnika na większy i zawieszenia na sztywniejsze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

HTML tags are not allowed.

Corsa-A.pl site